Trzy uwagi na temat trzech króli

Dodane 06 stycznia 2010 w kategorii Przemyślenia.

Po pierwsze - żadnych trzech króli nie było. I nawet nie o to mi chodzi, że nie istnieli oni w rzeczywistości (bo to akurat, mam nadzieję, oczywista oczywistość), tylko to, że nie było ich nawet w Biblii. Jedynie w Ewangelii św. Mateusza pojawia się wzmianka o "mędrcach ze wschodu" (notabene bez informacji o ich liczbie) przynoszących w darze słynną mirrę, kadzidło i złoto. Dlaczego w tradycji Kościoła przyjęło się mówić o królach, można tylko domniemywać - pewnie dlatego, że Kościołowi zawsze bardziej było po drodze z królami, niż z mędrcami. Dlaczego akurat trzech - pewnie dlatego, że były trzy prezenty. A dlaczego akurat dzisiaj to święto, skoro Ewangelia słowem nie wspomina o dacie wizyty - to już pewnie tylko zwierzchnik papieża raczy wiedzieć.

Po drugie - leżący w Sejmie projekt (zakładający wprowadzenie kolejnego święta, a w zamian odbierający zwrot wolnych dni za święta wypadające w soboty) oznacza dla nas mniej wolnego czasu. Jak nietrudno policzyć, świąt mogących wypaść w sobotę mamy osiem, więc statystycznie stracimy 8/7 dnia rocznie, a dodatkowe święto zwróci nam tylko 5/7 dnia - per saldo wychodzimy zatem 3/7 dnia rocznie do tyłu. Niby niewiele, ale wystarczy, żeby ustawa straciła sens - bo gdybyśmy chociaż wychodzili na zero, to w sumie żadna różnica, czy dostaniemy wolne w z góry ustalony dzień, czy w jakiś losowy piątek/poniedziałek w okolicach jakiegoś sobotniego święta. Ale jeśli tracimy, to po komu co ta ustawa? Jeśli ktoś koniecznie chce tego dnia odpoczywać, to bardziej się przecież opłaci po prostu wziąć urlop, a politycy, którzy rzekomo chcą takim ludziom pomóc, w rzeczywistości wyświadczają im (i nam przy okazji) niedźwiedzią przysługę.

Po trzecie - jakoś nikt dotąd nie zwrócił uwagi na jeden szczegół: nowe święto wypadłoby tuż po świąteczno-noworocznym sezonie urlopowym, jako czwarty wolny dzień w ciągu dwóch tygodni, a to oznacza przedłużenie tego sezonu o kolejne kilka dni. I coś mi mówi, że straty dla gospodarki z tego tytułu będą większe niż te statystyczne 3/7 dnia dodatkowej pracy, bo jak połowa ludzi jest na urlopach, to reszta też zwykle pracuje na pół gwizdka.

Ale ustawa oczywiście wejdzie w życie i żadne narzekania tego nie zmienią. Nie ma przecież takiej opcji, żeby nasi politycy postawili się Kościołowi w roku wyborczym. W niewyborczym zresztą też...


Komentarze [Atom]

  • 1.
    06 stycznia 2010, 20:27:09 quest

    Oczywiście, nie można było nie zakończyć tego błyskotliwą puentą, jakim to kościół jest skutecznym lobbystą.

    Mnie ciekawi jaki miałby mieć z tego zysk. Liczba wiernych na pewno mu nie podskoczy. Liczba dni, w których Katolicy mogliby odwiedzić kościół też spada. Jakieś plusy?

    Cichy, jak to się stało, że wcześniej PO udało się sprzeciwić kościołowi, a teraz nie bardzo?

    Chyba właściwsze byłoby uczepić się niekonsekwencji parlamentu.


  • 2.
    06 stycznia 2010, 20:59:27 Cichy

    Wolny dzień pewnie niektórych wiernych skłoni do odwiedzenia kościoła, więc jakiś zysk to będzie. Czy warty tej całej hecy - mocno wątpię, ale to już nie moje zmartwienie.

    A PO pewnie wcześniej sądziła, że załatwi sprawę bez większego hałasu, ale niestety była w błędzie.


  • 3.
    06 stycznia 2010, 21:15:22 quest

    Stwierdziłeś, że liczba wolnych dni maleje, więc podtrzymuje pytanie. Jaki tutaj zysk ma KRK?

    Btw. Mogliby zlikwidować wszystkie wolne dni, wtedy by dopiero budżet zyskał!


  • 4.
    06 stycznia 2010, 21:20:46 Cichy

    Dni wolne oddawane za soboty nie są Kościołowi do niczego potrzebne, bo kto dane święto obchodzi, ten i tak pójdzie do kościoła w sobotę. A dzień wolny w święto religijne to jednak jakaś zachęta do świętowania jest, więc bilans z kościelnego punktu widzenia jak najbardziej pozytywny.


  • 5.
    06 stycznia 2010, 22:26:24 tdudkowski

    Krzyze w instytucjach panstwowych tez sie nie przekladaja kase, ale przeciez w polityce nie tylko o nia chodzi. Przyczyna jest szariacki sposob myslenia: im wiecej jest religijnych elementow w panstwie tym bardziej to panstwo jest religijne. Panstwo w ten sposob jest asymilowane przez instytucje religijna.


Dodaj komentarz