Z powrotem na zadupiu

Dodane 15 lipca 2010 w kategorii Futbol.
Rozmawiają dwie koleżanki:
- Czemu jesteś taka smutna?
- A wiesz, poznałam wczoraj czarującego, przystojnego faceta, poszliśmy do niego i przeżyłam parę godzin wspaniałego, dzikiego seksu...
- No to chyba powinnaś się cieszyć, a nie smucić?
- No tak, ale potem wróciłam do domu i mąż mnie po staremu przeleciał.

Co tu dużo mówić - cztery dni po zakończeniu mundialu oglądanie meczu Wisły dostarczyło mi wrażeń zupełnie jak w powyższym dowcipie. Ale przynajmniej wuwuzeli wreszcie nie było - zawsze to jakieś pocieszenie.


Komentarze [Atom]

  • 1.
    15 lipca 2010, 23:40:03 Piotr Szymczak

    ach ci mężowie, zero polotu :)


  • 2.
    16 lipca 2010, 07:21:06 kmetrak

    jak oglądałem mecz Lecha (troszkę jednak wyższy poziom) to zdawało mi się, że boisko jest przynajmniej 2 razy większe od tych w RPA, bo jakoś tak długo zajmuje im dośrodkowanie... Prawie jak mundial w slow-motion :)


  • 3.
    16 lipca 2010, 08:52:05 torero

    E, mogło być gorzej. Ruch ledwo zremisował z maltańską potęgą...


  • 4.
    16 lipca 2010, 10:35:03 daromar

    torero: ale transmisji z niebieskich nigdzie nie było więc i samym meczem trudniej się dołować


Dodaj komentarz