Komputerowy kryzys tożsamości

Dodane 07 grudnia 2010 w kategorii Techblog.

Stwierdziłem ostatnio, że przez sześć lat z kawałkiem, odkąd mam obecny komputer, wymieniłem w nim, w kolejności z grubsza chronologicznej:

  • RAM
  • zasilacz
  • głośniki
  • dysk
  • monitor
  • kartę graficzną
  • system operacyjny
  • mysz
  • stację DVD
  • klawiaturę

I tu się pojawia problem filozoficzny: czy można uważać, że to ciągle ten sam komputer co na początku, czy już raczej inny?


Komentarze [Atom]

  • 1.
    07 grudnia 2010, 20:18:18 md

    Póki mobo i obudowę masz takie same, to nie jest aż tak źle :F.


  • 2.
    07 grudnia 2010, 20:19:55 pecet

    System operacyjny najważniejszy, bo to sfera duchowa, reszta to sprawy doczesne "cielesne" - nie ma się co interesować ;)


  • 3.
    07 grudnia 2010, 20:38:01 pim

    Też mnie to zawsze zastanawia. Doszedłem do wniosku, że jakby zamienić wszystko na raz, to wtedy to jest inny komputer. Powoli – nie :D


  • 4.
    07 grudnia 2010, 20:52:59 chester

    Jeśli wystarczy ta sama obudowa, to ja ciągle mam zestaw "Extra Duron 700" ;]


  • 5.
    07 grudnia 2010, 21:44:53 airborn

    Wyznacznikiem powinien być tutaj jedyny słuszny Microsoft, który respektuje licencję OEM aż do wymiany płyty głównej. Więc Ty ciągle używasz starego komputera, tyle, że z przeszczepami.


  • 6.
    07 grudnia 2010, 21:46:15 chester

    z tego co mi wiadomo, to nie tylko do wymiany płyty głównej. zdarzają się przypadki kiedy po wymianie innych elementów aktywacja przestaje działać


  • 7.
    07 grudnia 2010, 22:33:28 Sigvatr

    Procesor i płyta te same (no i obudowa), więc to i wciąż ten ten sam komp, tylko inny:P


  • 8.
    07 grudnia 2010, 22:34:50 AdamK

    Mnie już tylko obudowa została z oryginału, wszystkie inne komponenty zostały wymienione... 2 razy :)


  • 9.
    07 grudnia 2010, 22:39:29 s!n

    Ja wymieniłem już wszystko, poza stacją dyskietek... która i tak jest odłączona. Dwa lata temu zadawałem sobie to samo pytanie.


  • 10.
    08 grudnia 2010, 15:47:11 mt3o

    Komputer jest ten sam, jak ma
    a) tę samą obudowę
    b) te same komponenty
    c) ten sam kurz
    Przy czym wystarczy spełnienie dwóch z trzech warunków wystarczy do uznania komputera za 'ten sam'.


  • 11.
    08 grudnia 2010, 19:51:23 Cichy

    @pim
    A jeśli stopniowo wymienisz wszystkie części, a potem z tych starych złożysz z powrotem pierwotny komputer, to co wtedy - masz dwa "te same"?

    @m3t0
    Ojejku, nawet nie wiedziałem, że wycierając kompa z kurzu odbieram mu kawałek tożsamości. Całe szczęście, że nie robiłem tego zbyt często;-).


  • 12.
    09 grudnia 2010, 12:32:47 Eduarten

    no dobrą sprawę, to o tym, czy jest to "ten sam" komputer decyduje nawet nie tyle dysk systemowy, co raczej nazwa sieciowa maszyny. Przy czym może zmieniać się jego funkcja w sieci. Czasy są inne, dyskietki już dawno zostały zastąpione przez załączniki w e-mail, więc samo pojęcie "tego samego komputera" należy IMHO zmienić.
    Atari's dead. Get over it. ;p

    ATW: Jeśli ze starych komponentów, użytych kiedyś-tam do skonstruowania komputera, który nadal jest w użyciu zmontuje się na nowo działającą maszynę - będzie to nowy komputer, o ile nie przywróci się mu tożsamości odnowionego systemu komputerowego.


  • 13.
    09 grudnia 2010, 12:34:00 AdamK

    @Eduarten: o nie Atari is not dead! (co też będziemy w ten weekend udowadniać http://sillyventure.pl/) :)


Dodaj komentarz