Pożegnanie z królem
Dodane 26 marca 2011 w kategorii Varia.O wybitności Małysza napisano już wszystko, z użyciem wszelkich możliwych komplementów, a listę jego sukcesów zna chyba na pamięć każde polskie dziecko. Nie będę się zatem silić na oryginalność, tylko powiem krótko: Adam Małysz wielkim skoczkiem był. I moim największym sportowym idolem. Wielka szkoda, że dzisiejszy skok był już ostatnim w jego jakże cudownej karierze.
Chlip, chlip, chlip.
Enter the Facebook
Dodane 21 marca 2011 w kategorii Prywata.Tak, wiem, że Facebook to serwis totalitarny i wróg prywatności, masowo łamiący prawa człowieka i internauty. Wiem, że posiadanie tam konta to dla prawdziwego geeka lekki obciach. Nie wiem natomiast, co w nim jest takiego fajnego, że spory kawałek ludzkości żyć bez niego nie może - jako agregator newsów powiedzmy że się sprawdza, ale poza tym wielkiego pożytku nie widzę. Może za bardzo aspołeczny jestem.
Niezależnie jednak od przyczyny, prawie wszyscy już tam są, a że Jogger mocno niedomaga, trzeba zadbać o dywersyfikację. Niniejszym zatem ogłaszam oficjalny start mojego fanpage'a i zapraszam do klikania "lubię to";-).
Atomatolstwo
Dodane 15 marca 2011 w kategorii Absurdy.W wypadkach samochodowych codziennie giną dziesiątki ludzi. Nikogo to nie skłania do rezygnacji z używania samochodów.
W katastrofach lotniczych co parę miesięcy ginie sto i więcej osób. Nikt z tego powodu nie nawołuje do przesiadania się do pociągów czy na statki.
Zresztą pociągi też się czasem wykolejają, co zwykle przynosi przynajmniej kilkanaście ofiar śmiertelnych. Ale to również nie wywołuje dyskusji o sensowności korzystania z pociągów.
W kopalniach węgla co roku giną setki górników. I oczywiście także w tym przypadku nikt się nawet nie domaga zamykania elektrowni węglowych, bo i nie do pomyślenia jest, żeby jakikolwiek rząd taki pomysł zaakceptował.
Ale wystarczy, że w wyniku największego od pokoleń trzęsienia ziemi dojdzie do uszkodzenia reaktora i wzrostu promieniowania w jego najbliższej okolicy do poziomu zagrażającego zdrowiu, to od razu histeria się robi, że łojejku. To nic, że na świecie jest dobre dwieście elektrowni atomowych i od ćwierć wieku ani jedna nie spowodowała żadnego zagrożenia - nawet ten pojedynczy przypadek to już "cezura dla całego świata". Ręce opadają, o spodniach nie mówiąc.
Pozostaje mieć nadzieję, że Tusk będzie miał więcej rozumu niż Merkel, i nie ulegnie histerykom. Pomijając bowiem wszystko inne, elektrowni jądrowych mamy pod dostatkiem tuż za miedzą i jedna w te czy wewte naprawdę różnicy w kwestii bezpieczeństwa nie zrobi.
"Noc kryształowa w TVN"
Dodane 12 marca 2011 w kategorii Absurdy.Do wpisu o fajansiarstwie polskich mediów przymierzam się już od jakiegoś czasu, ale jak to często bywa, ciągle brak mi czasu i ochoty. Póki co zadowolę się zatem zareklamowaniem genialnego tekstu na ten temat, popełnionego przez Galopującego Majora. Znakomite podsumowanie, pod którym podpisuję się wszystkimi dostępnymi kończynami - z lekką nutką zawiści, że nie ja to napisałem;-).
Państwo prawa
Dodane 08 marca 2011 w kategorii Absurdy.Jak długo może trwać areszt tymczasowy? Na przykład siedemnaście miesięcy. Sam nawet nie wiem, co mnie w tej sprawie najbardziej wkurza.
Czy to, że jak zwykle nie było żadnego "przepraszam", a osobom za to odpowiedzialnym bez wątpienia włos z głowy nie spadnie...
Czy to, że gość po półtorarocznym koszmarze, układając życie na nowo, będzie się musiał jeszcze latami (w najlepszym razie miesiącami) procesować, żeby dostać jakieś zadośćuczynienie...
Czy to, że takie przypadki zdarzają się nagminnie, a rekordowy "tymczasowy" areszt trwał - uwaga - siedem lat i dziewięć miesięcy...
Czy może wreszcie to, że sprawa - nie pierwsza i z pewnością nie ostatnia - nie wywołała większej reakcji, ale gdyby bohaterowi artykułu zamknęli stronę, to wszelkie Wykopy i Onety drżałyby w posadach od oburzenia internautów krzyczących wniebogłosy, że żyjemy w państwie totalitarnym.
A z innej beczki, ale też w temacie prawa: jak się po PiS-owsku nazywa przekręt na 150 tysięcy złotych? "Bardzo drobne przestępstwo". Bez komentarza.
Komisja Majątkowa
Dodane 02 marca 2011 w kategorii Absurdy,Polityka.Art-B, FOZZ, afera żelatynowa, Rywin, mafia paliwowa - wszystkie te afery (i wiele innych) bledną przy największym przekręcie w historii Trzeciej Rzeczypospolitej, jakim była (od wczoraj można już szczęśliwie używać czasu przeszłego) Komisja Majątkowa. Przez bite dwadzieścia lat w demokratycznym ponoć kraju, z obowiązującym ponoć rozdziałem Kościoła od państwa, działała komisja, która:
- w połowie składała się z ludzi wyznaczonych przez Kościół (ale opłacanych przez państwo)
- wydawała wyroki bez jakiejkolwiek możliwości odwołania
- decyzje podejmowała niejawnie
- nie mogła ponosić za nie żadnej odpowiedzialności prawnej
- w żaden sposób nie weryfikowała wycen dokonywanych przez parafie
- ...nawet gdy były one ewidentnie zaniżone o rząd wielkości...
- ...a nawet swoje własne przeliczniki ustalała szalenie korzystnie dla Kościoła
- nie uznawała żadnych terminów przedawnienia, zajmowała się nawet mieniem zabranym przez... cara po powstaniu styczniowym
- prawdopodobnie (bo ścisłych wyliczeń brak) oddała Kościołowi mienie warte nawet kilkakrotnie więcej niż mienie zagrabione przez komunistów
...a Kościół po tym całym megaprzekręcie (oficjalnie szacowanym na 5 mld złotych, w rzeczywistości pewnie dużo więcej) ciągle jeszcze może ubiegać się o zwrot pozostałego majątku w sądach. Nóż się w kieszeni otwiera z impetem.
Miałem o tym wszystkim napisać wczoraj, ale jakoś nie zdążyłem. I w sumie dobrze, bo dzisiaj pojawiła się taka oto puenta:
- Nie jesteśmy zadowoleni z działalności i wyników prac Komisji Majątkowej, to nie był instrument doskonały - powiedział z kolei mec. Krzysztof Wąsowski, współprzewodniczący Komisji ze strony kościelnej. - Ze strony kościelnej mogę powiedzieć, że jesteśmy niezadowoleni z efektów prac Komisji Majątkowej. Komisja nie zaspokoiła roszczeń majątkowych Kościoła w sprawie dóbr, które stracił - powiedział Wąsowski.
Po dwudziestu latach bezczelnego dojenia państwa zgłaszać pretensje, że nie udało się wydoić jeszcze więcej - doprawdy, to już jakiś wyższy poziom bezczelności. I to w wykonaniu delikwenta, który według prokuratury nawet te ww. horrendalne uprawnienia przekroczył, żeby jeszcze trochę kasy ukręcić na boku. Zaiste, "czarna mafia" to naprawdę łagodne określenie na takie przypadki.



