Paradoks pogodowy

Dodane 14 lipca 2011 w kategorii Przemyślenia.

Kiedy pogoda jest przez kilka dni chłodniejsza niż być powinna, zaraz po necie zaczynają krążyć złośliwe pytania z cyklu "gdzie to globalne ocieplenie?" lub wręcz kategoryczne stwierdzenia, że ocieplenie to ściema, bo przecież za oknem zimno.

Ale jak przez pół zimy nie ma grama śniegu, a przez pół lata mamy zwalający z nóg upał, przy którym na termometrze w słońcu regularnie brakuje skali, to już jakoś żaden cwaniak słowem o ociepleniu klimatu nie wspomina...


Komentarze [Atom]

  • 1.
    14 lipca 2011, 21:48:33 Szymon

    do mnie takie głupoty na szczęście prawie nie docierają, czasami przez joggera ;)


  • 2.
    14 lipca 2011, 22:26:44 torero

    Kiedy w zimie zdarzają się braki śniegu, a przez pół lata - zgodnie z porą roku - mamy zwalający z nóg upał, zaraz po necie zaczynają krążyć złośliwe komentarze o globalnym ociepleniu.

    Ale jak w lipcu termometr pokazuje 10 stopni, a w zimie w niecce krakowskiej nie można wyjść na pole [!!!], to już żaden cwaniak słowem o wahaniach pogody nie wspomina...


  • 3.
    14 lipca 2011, 23:36:53 klisu

    Torero rozłożył projekt Cichego na łopatki :) A tymczasem za oknem burze, jak to latem bywa.


  • 4.
    15 lipca 2011, 21:15:41 Cichy

    @torero

    Kiedy w zimie zdarzają się braki śniegu

    Biorąc pod uwagę "wahania pogody" przez ostatnie kilkanaście lat, należałoby raczej powiedzieć, że "zdarzają się wystąpienia śniegu" - niewiele częstsze niż 10 stopni w lipcu.


  • 5.
    16 lipca 2011, 00:05:50 Piotr Pyclik

    Teraz się mówi: "zmiany klimatu", nie jesteś na bieżąco.


Dodaj komentarz