Cichy Fragles

skocz do treści

Przeczytane w 2015 #3

Dodane: 24 stycznia 2016, w kategorii: Literatura

« Część pierwsza
« Część druga


Internet. Czas się bać (Wojciech Orliński)

Czego się bać w sieci? Znając poglądy autora, nietrudno zgadnąć – Google’a i Facebooka. Korporacji tak wielkich i wpływowych, że praktycznie nie sposób poruszać się po necie, nie zaczepiając o ich wszechobecne macki, nawet jeśli nie korzysta się z ich usług (co samo w sobie staje się z roku na rok coraz trudniejsze). Korporacji tak wielkich i wpływowych, że choć formalnie nie mają monopolu w swoich dziedzinach, to mają już silniejszą władzę niż niejeden monopolista – i oczywiście korzystają z niej, by zabezpieczać swoje interesy i zmieniać warunki gry na własną korzyść. Jest się zatem czego bać, i to z roku na rok coraz bardziej.

Autor zęby zjadł na tym temacie, więc zna się na rzeczy jak mało kto. Wiele ciekawostek można tu znaleźć, wiele mało znanych faktów, wiele inteligentnych spostrzeżeń – ale też trochę naciągania rzeczywistości pod tezę, trochę wydumanych zagrożeń i obwiniania cyberkorpów za wszystko, nie zawsze słusznie. Bilans jednak wypada zdecydowanie na korzyść książki. Dla tych, którzy Orlińskiego nie czytują, może być ona objawieniem – a tym, którzy czytują, rekomendacji chyba i tak nie trzeba.

Ocena: 5-

Inne tego autora: Co to są sepulki, Jeśli nie jesteś płacącym klientem…


Honor (Elif Shafak)

Co się dzieje w głowach „honorowych” morderców? Co sprawia, że zwykły szary człowiek jest w stanie zamordować własną córkę, siostrę czy matkę – niechby i z powodów, które wydają mu się sensowne?

Cóż – tego akurat się tu nie dowiemy. Choć cała fabuła kręci się wokół „honorowego” mordu, to na najbliższą orbitę nie wchodzi. Choć starannie opisuje sytuację rodziny i koleje losu, które doprowadziły do tragedii, choć oglądamy mordercę od dzieciństwa do wyjścia z więzienia po odsiedzeniu wyroku, to akurat nad wydarzeniami bezpośrednio poprzedzającymi sam czyn autorka się prześlizguje – nie słyszymy ani jednej rozmowy między mordercą i ofiarą, nie poznajemy żadnych argumentów jednej ani drugiej strony… Trochę to dziwne, ale może i autorce zwyczajnie nie mieści się to w głowie?

Nie znaczy to jednak, że książka nie zasługuje na uwagę – mamy tu zgrabne studium destrukcyjnego wpływu opresywnej kultury na jednostkę, pod jej wpływem postępującą wbrew sobie, nawet mimo niezgody na niektóre normy; mamy efektowne zderzenie różnych kultur i mentalności (islam, zachód, buddyzm); mamy zestaw żywych i niestereotypowych postaci; mamy też jakże wymowny przykład hipokryzji i dwoistości standardów: gdy ojciec zostawia rodzinę dla kochanki, wszyscy go potępiają, ale gładko przechodzą nad tym do porządku dziennego – gdy jednak porzucona żona nawiązuje sekretny romans, nagle świat się wali…

Ocena: 4+


Diaspora (Greg Egan)

W przyszłości odległej o setki lat wszystko dzieje się już w wirtualnej rzeczywistości, zamieszkujące ją bezpłciowe istoty niewiele już łączy z dawnymi ludźmi i w ogóle z „realnym” światem. Rzeczywistość jednak nie zapomina o nich – niespodziewana kosmiczna katastrofa, przecząca znanym prawom fizyki, niszczy prawie całe biologiczne życie na Ziemi, a to wirtualne wytrąca z dobrego samopoczucia i zmusza do zorientowania się, co jest grane. Badania i wyprawy w kosmos pozwolą w końcu znaleźć wyjaśnienie, ale będzie ono zupełnie inne, niż by można oczekiwać.

„Space opera to end all space operas”, powiedział kiedyś Dukaj o swojej „Perfekcyjnej niedoskonałości”, ale równie dobrze to określenie pasuje do powieści Egana. Imponująca rozmachem wizja idzie nawet dalej, bohaterowie eksplorują już nie tylko nasz Wszechświat, ale i multiwersum, wznosząc się na kolejne poziomy rzeczywistości, dostosowując się do sześciowymiarowej przestrzeni… Nie sposób odmówić autorowi bogatej wyobraźni i również niebiednej znajomości fizyki – ale też, zwłaszcza w końcówce, jest tu trochę popisywania się tą inwencją bez uzasadnionej fabularnie potrzeby, a i bohaterowie są tak naprawdę dużo bardziej ludzcy niż być powinni. Co nie zmienia faktu, że dawno tak dobrej hard SF nie czytałem.

Ocena: 5

Inne tego autora: Kwarantanna, Miasto permutacji, Teranezja


Gai-jin (James Clavell)

Japonia w przededniu reform Meiji, wahająca się między otwarciem na świat a podtrzymywaniem izolacji, jak również między shogunatem (działającym od dwu i pół wieku, ale skorumpowanym i niewydolnym) a powrotem do rządów cesarza; Europejczycy próbujący wymusić otwarcie na korzystnych dla siebie warunkach i walczący o wpływy polityczne i biznesowe; w tym wszystkim Malcolm Struan, młody dziedzic Noble House, budujący jej japońską filię i jednocześnie walczący o wyrwanie się spod wpływów zaborczej matki, znanej z „Tai-pana” Tess Struan. Kto zna twórczość Clavella, niewątpliwie przyzna, że brzmi to obiecująco.

Niestety, książka nie daje tyle, ile obiecuje. Niby jest mała i wielka polityka, małe i wielkie interesy, zderzenie kultur, plejada bohaterów rozgrywających przeplatające się ze sobą gry – ale wszystko to trochę w cieniu średnio ciekawego romansu Struana, wszystko jakoś już wtórne wobec poprzednich powieści, wszystkie chwyty już były (może oprócz jednego, ale nie spoilujmy), nawet zakończenie tradycyjnie nieprzekonujące… Tym niemniej ciągle pozostaje to naprawdę dobre czytadło – mimo tysiąca dwustu (!) stron nie ma mowy o stracie czasu.

Ocena: 4+

Inne tego autora: Tai-Pan, Shõgun, Noble House


Na Zachodzie bez zmian (Erich Maria Remarque)

Krótka a dosadna historia o wojnie – pisana bez cienia złudzeń, cynicznie wręcz. Próżno tu szukać aktów bohaterstwa, romantycznych zrywów czy choćby efektownych scen batalistycznych – wojna u Remarque’a to krwawy chaos, strzały znikąd i walka o przetrwanie, podczas której rzadko w ogóle widać wroga. Żołnierze, chcąc nie chcąc, stopniowo się do jej zasad przystosowują: kolega dogorywa w szpitalu – cóż, trzeba się dogadać, kto dostanie jego buty; dotarliśmy do jakiejś wioski – koniecznie zagrabić wszelką żywność, bo żarcie to podstawa, a na froncie z tym coraz słabiej. Żadne wyższe wartości czy potrzeby nie mają znaczenia – liczy się tylko biologiczne przetrwanie, wszystko inne to strata czasu.

Główny bohater najboleśniej odczuwa piętno, jakie wywarła na nim wojna, gdy dostaje urlop. Jedzie do domu i odkrywa, że nie jest już tam w stanie normalnie funkcjonować, bo wszystko wydaje mu się sztuczne, puste i nieważne, książki i inne rozrywki nie wywołują w nim żadnych emocji, bez munduru czuje się nagi – słowem, wbrew swoim uczuciom i poglądom stał się żołnierzem i nie potrafi przestać nim być. Biologiczne przetrwanie to nie wszystko – ale co zrobić, gdy o wszystkim innym już się zapomniało?

Ocena: 4+


Podsumowanie

W sumie w zeszłym roku przeczytałem 47 książek (21 na czytniku) i 7 komiksów – w porównaniu z 2014 wyraźny postęp, a i do rekordu z 2013 niewiele zabrakło. Natomiast w recenzowaniu jeszcze wyraźniejszy regres – jak może niektórzy zauważyli, bardzo niewiele w 2015 było notek o książkach, a w 2016 bynajmniej nie obiecuję poprawy. Przeciwnie, straciłem do tego serce, jak również i wiarę w pożytek z pisania recenzji książek, które już i tak zostały opisane setki razy, wielokrotnie przez krytyków, którym do pięt nie dorastam i już raczej nie dorosnę. Fakt, że notki książkowe systematycznie okupują dół tabeli w statystykach odsłon i komentarzy, również daje do myślenia. Całkowicie tej tematyki w żadnym razie nie zarzucam, ale powrotu do tradycji recenzowania wszystkiego co przeczytałem, także nie przewiduję.

Poniżej lista pozostałych lektur z ubiegłego roku. Gdyby kogoś interesowała moja opinia o którejś z niezrecenzowanych pozycji, można się upomnieć w komentarzu.


Fantastyka:


Publicystyka i reportaże:

  • Zrób sobie raj (Mariusz Szczygieł)
  • TM-Semic (Łukasz Kowalczuk)
  • Fałszywy świt (John Gray)
  • Jeszcze dzień życia (Ryszard Kapuściński)
  • Brązownicy (Tadeusz Boy-Żeleński)
  • Rosja. Widzenia transoceaniczne, tom 2 (Czesław Miłosz)

Nauka:

  • Dlaczego piloci Kamikadze zakładali hełmy? (Robert H. Frank)
  • Erystyka (Artur Schopenhauer)
  • Wszechświat – Maszyna czy Myśl? (Michał Heller i Józef Życiński)
  • Baza satelitarna ALFA (Andrzej Marks)
  • Geografia myślenia (Richard Nisbett)
  • Socjologia (Zygmunt Bauman)

Komiksy:

  • Funky Koval
  • Liga niezwykłych dżentelmenów (Alan Moore i Kevin O’Neill)
  • Dylan Dog: Golkonda / Piąta pora roku
  • Noe (Aronofsky, Handel, Henrichon)
  • Asteriks: Papirus Cezara (Jean-Yves Ferri i Didier Conrad)

Inne:

  • Smak miodu (Salwa an Nu’ajmi)
  • Hokus pokus (Kurt Vonnegut)
  • Domniemania w sprawie Jakuba (Uwe Johnson)
  • Operetka (Witold Gombrowicz)
  • Kieszonkowy atlas kobiet (Sylwia Chutnik)
  • Uchodźcy (Henryk Grynberg)
  • Wyspy na Golfsztromie (Ernest Hemingway)
  • E.E. (Olga Tokarczuk)
  • Szosza (Isaac Bashevis Singer)
  • Nagrobek z lastryko (Krzysztof Varga)
  • Dzikość życia (Margaret Atwood)
 

Podobne wpisy