Cichy Fragles

skocz do treści

Po Kompromitacji Wyborczej

Dodane: 23 listopada 2014, w kategorii: Absurdy, Polityka

Dlaczego PKW w ogóle zamawiała nowy program do obsługi liczenia głosów? O ile mi wiadomo, przez ostatnie cztery lata żadnych fundamentalnych zmian w prawie wyborczym nie było, więc czy nie można było użyć starego programu, ewentualnie wprowadzając poprawki?

Dlaczego przetarg na ten program rozpisano na trzy miesiące przed wyborami? Nikt nie pamiętał, ile zajęło pisanie poprzedniego? Nikt nie znał terminu wyborów?

Dlaczego nie było żadnego planu awaryjnego i wszystko wyglądało tak, jakby nikomu w PKW nawet się nie śniło, że system może zawieść, nawet mimo mocnych sygnałów, że tak będzie?



Nobla im!

Dodane: 8 października 2014, w kategorii: Absurdy, Nauka
Zagadka: gdzie szanujący się portal umieszcza wiadomość o Noblu z chemii? Żeby nie było za trudno, na screenie zaznaczyłem to miejsce strzałką:

Red Fatum

Dodane: 4 września 2014, w kategorii: Absurdy

Dziesięć lat temu (czy coś koło tego) kupiłem sobie Red Faction, dołączone do jakiegoś pisma. Gierka była wtedy w miarę nowa, a oprócz niej dołączali coś tam jeszcze, więc okazja całkiem niezła, myślałem. Przy próbie instalacji okazało się jednak, że płyta jest uszkodzona i nie do odczytania. No nic, zdarza się. Zadzwoniłem z reklamacją i o dziwo, bez żadnego problemu zgodzili się wysłać nową płytę, nawet nie chcieli odesłania tej uszkodzonej. Cóż za wiara w ludzką uczciwość.

Kilka dni później dostałem przesyłkę, włożyłem, zainstalowałem, odpaliłem i… Hmm, mogę ruszać myszą, podziwiając kopalnię, w której zaczyna się gra, ale klawiatura przestała działać. I to dokumentnie, nawet ctrl+alt+del, więc pozostał tylko twardy reset. Po resecie odpaliłem grę ponownie – z tym samym rezultatem. Google doniosło, że gra się gryzie z moją kartą graficzną i stąd takie zachowanie. Co ma karta graficzna do klawiatury i czemu nie wypuścili poprawki? Oba pytania pozostały na zawsze bez odpowiedzi.

Minęło wspomniane dziesięć lat (czy coś koło tego) i kilka miesięcy temu, podczas wiosennych porządków, mój wzrok padł na nieco przykurzoną płytkę z RF, a mózg wygrzebał informację, że kartę graficzną (jak i inne bebechy komputera) już dawno zmieniłem, więc czemu by w to wreszcie nie zagrać? Zacząłem więc instalację… ale nie skończyłem, bo gdzieś przy 80% okazało się, że płyta przez ten czas najwyraźniej zdążyła trochę skorodować i któregoś pliku nie da się odczytać. Co za pech.



Różnice

Dodane: 19 czerwca 2014, w kategorii: Absurdy


(obrazek by Parada Karzełków)

Wyczytane we wczorajszym Dużym Formacie:

Pani mnie pyta, co by to było, gdyby większość w parlamencie pewnego dnia stanowili świadkowie Jehowy i wobec tego ustanowili zakaz transfuzji krwi. Odpowiem tak: tym się różnią katolicy od świadków Jehowy, że ci drudzy się mylą.

Tamże, w kolejnym tekście:

Żonie jednego znanego przeciwnika diagnostyki prenatalnej robiłem amniopunkcję, w wielkiej tajemnicy, żonie obrońcy życia terminowałem ciążę z zespołem Downa. Pytałem: jak to jest, przecież jesteście przeciw? A oni mówili: słuchaj, to naprawdę „wyjątkowa sytuacja” Wyjątkowa, bo dotyczyła ich osobiście, a nie ich pacjentek. Bo dla pacjentek zawsze mają żelazne sumienie.

Nie muszę chyba dodawać, że oba teksty gorąco polecam w całości.


Inkąpetąs

Dodane: 25 kwietnia 2014, w kategorii: Absurdy


(obrazek via Pani Halinka, tytuł via torero)

Prezydent Miasta Krakowa napisał do mnie (a właściwie do „Szanownych Państwa, Mieszkańców Krakowa”) list. W liście tym opisuje, co to jest budżet obywatelski, ile w jego ramach zostanie wydane i tak dalej, a potem następuje taki fragment:

W związku z powyższym, serdecznie zapraszam Państwa do zaangażowania się w projekt realizacji budżetu obywatelskiego poprzez składanie wniosków oraz udział w głosowaniach. Dokładny harmonogram pierwszych spotkań informacyjnych, terminy naboru projektów oraz głosowań (…) znajdą Państwo w ulotce, którą przesyłam wraz z niniejszym listem.

I wszystko byłoby pięknie, gdyby ta ulotka rzeczywiście się w kopercie znajdowała. A w samym liście żadnego adresu strony ani innych namiarów na cokolwiek nie ma…

Liczę, że mój apel spotka się ze zrozumieniem z Państwa strony i zechcą Państwo – poprzez współdecydowanie o wydatkach miasta – realnie i bezpośrednio wpływać na to, jak i w jakim kierunku będzie rozwijał się Kraków.

Cóż, gdybym mógł realnie i bezpośrednio wpływać na finanse miasta, to już wiem, komu należałoby ich trochę zabrać.


jElitarny marketing

Dodane: 12 kwietnia 2014, w kategorii: Absurdy

Taką to gustowną reklamę – pardon, „proponowany post” – zauważyłem dzisiaj na Facebooku. Wiele chorych marketingowych tworów już widziałem, ale żeby się reklamować zdjęciem materii miękkiej i podatnej, to by mi w życiu do głowy nie przyszło. Tak też zresztą podejrzewam, że ten pomysł to nie z głowy wzięty…


Kronika kryminalna

Dodane: 20 marca 2014, w kategorii: Absurdy

  1. prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie śmierci dziecka w szpitalu
  2. dwoje dzieci trafiło do szpitala po pobiciu przez ojca
  3. trwa proces księdza oskarżonego o pedofilię
  4. jakiś gostek aresztowany pod zarzutem molestowania nieletniej
  5. ksiądz skazany za spowodowanie wypadku po pijanemu
  6. trwają przesłuchania w sprawie Amber Gold
  7. Sąd Najwyższy wydał wyrok w sprawie Sawickiej
  8. sąd partyjny SLD nie ukarał polityka partii za wyjazd na Krym

Tak wyglądały pierwsze dzisiejsze wiadomości w radiu klasy Zet. Daje do myślenia zarówno dobór newsów, jak i ich kolejność – jedyna istotna informacja załapała się na przedostatnie miejsce…


Trynkiewicz srynkiewicz

Dodane: 13 lutego 2014, w kategorii: Absurdy

Opinią publiczną w Polsce znów wstrząsnęła seria wydarzeń pozbawionych znaczenia

W Polsce dochodzi do ok. siedmiuset morderstw rocznie. Nawet przy wykrywalności rzędu 90%, jaką chwali się policja, oznacza to, że samych tylko zeszłorocznych morderców mamy na wolności kilkudziesięciu. I kolejnych kilkudziesięciu, którzy dopuścili się mordu w 2012, kolejnych kilkudziesięciu z 2011 i tak dalej. Każdy z nich potencjalnie groźniejszy od Trynkiewicza, który ma pięćdziesiątkę na karku i pozostaje pod obserwacją policji. I psa z kulawą nogą to nie obchodzi. Nikt ani myśli zmieniać prawa, żeby skuteczniej wykrywać te kilkadziesiąt „bestii” rocznie. Żaden brukowiec nie krzyczy z okładki, że po polskich ulicach chodzą setki morderców.

A nawet tysiące, bo przecież i z tych ponad sześciuset rocznie lądujących w więzieniach, tylko nieliczni dostają dożywocie – zdecydowana większość prędzej czy później opuszcza więzienie. Dokładnych statystyk nie znalazłem, ale z wyguglanych strzępów informacji można wnosić, że praktycznie codziennie gdzieś w Polsce jakiś morderca wychodzi na wolność. A może nawet ciut częściej. I to również psa z kulawą nogą nie obchodzi.

Cztery morderstwa to zbrodnia, siedemset rocznie to już tylko statystyka.


Prokur*atura

Dodane: 30 stycznia 2014, w kategorii: Absurdy, Polityka

W zeszłym tygodniu dowiedzieliśmy się, że wiceminister obrony nie jest funkcjonariuszem publicznym, a napisany przez niego w ramach obowiązków służbowych raport, za który państwo wypłaciło fafnaście odszkodowań, nie jest oficjalnym dokumentem. Już wtedy metaforyczny nóż mi się w kieszeni otworzył, ale powstrzymałem się od publicznego komentarza. I słusznie, bo dziś wypłynęło coś jeszcze mocniejszego:

Gdy jesienią 2007 r. PiS przegrał wybory i Macierewicz odchodził z SKW, z jej siedziby wywieziono dokumentację WSI, tłumacząc, że jest potrzebna Komisji Weryfikacyjnej WSI, która do czerwca 2008 r. działała przy prezydenckim Biurze Bezpieczeństwa Narodowego pod przewodnictwem Jana Olszewskiego. Wcześniej jej szefem był Macierewicz.

Nowe kierownictwo SKW odkryło jednak, że oprócz akt WSI wywieziono też komputerową bazę agentury.

Pod nadzorem podwładnej Macierewicza – szefowej Biura Ewidencji i Archiwów SKW kpt. Agnieszki W. – dane te bezprawnie skopiowano na kilka twardych dysków. W ten sposób opuściły one bezpieczne komputery, których zgodnie z pragmatyką służb nie miały prawa opuścić. Także osoby bez odpowiedniej autoryzacji uzyskały możliwość łączenia prawdziwych nazwisk z pseudonimami i operacjami.

(…)

Prokuratura prowadziła śledztwo kilka lat, aż w 2013 r. po cichu je umorzyła. Powód? Niska szkodliwość czynu.

(…)

W związku z działalnością SKW pod rządami Macierewicza kontrwywiad złożył 10 zawiadomień o przestępstwie. Dotyczyły m.in. nielegalnego kopiowania dokumentów dla Komisji Weryfikacyjnej, wywiezienia ich poza siedzibę SKW, niedopuszczenia SKW do kontroli materiałów przechowywanych w BBN. Wszystkie postępowania zostały umorzone.

Pamiętajcie, drodzy czytelnicy – jeśli trafi się Wam okazja, by ukraść ściśle tajne dane, za które obce wywiady z pewnością hojnie zapłacą, nie wahajcie się, to przecież zupełnie nieszkodliwe. Jak wszystko, co w swojej – tfu! – karierze politycznej zrobił Macierewicz.

Być może nie trzeba być niespełna rozumu, żeby zostać w Polsce prokuratorem – ale to z pewnością pomaga.


Człowiek zaczyna się od porodu

Dodane: 20 grudnia 2013, w kategorii: Absurdy


(obrazek via raczkowski.soup.io)

Tak przynajmniej uważa prokuratura. I z tego powodu umorzyła (już po raz drugi) postępowanie w sprawie domniemanego spowodowania śmierci dziecka przy porodzie.

Czytam ten artykuł po raz któryś i nawet nie wiem, co najpierw objechać, tyle celów się nasuwa. Sam fakt, że podejrzanym (a zarazem ojcem dziecka) był ksiądz, daje duuuże pole do wtykania szpilek. Podobnie jak reakcja Kościoła, który jak zwykle próbował zamieść sprawę pod dywan, przenosząc księdza na drugi koniec kraju (potem nawet za granicę), a o usunięciu go ze stanu duchownego pomyślano dopiero, gdy sprawa wyciekła do mediów. Nie mówiąc już o uzasadnieniu decyzji prokuratury, w którym aż się roi od absurdów zwalających z nóg: odmowa wezwania karetki do porodu „nie naraziła noworodka na realne niebezpieczeństwo”, ksiądz „nie zdawał sobie sprawy z zagrożeń związanych z porodem”, a „lekkomyślność nie jest przestępstem”.

Nie mogę się wprost doczekać komentarzy ze strony hierarchów. Sam nie wiem czemu, ale tak jakoś czuję, że będą ciekawe…


« Starsze wpisy Nowsze wpisy »