Cichy Fragles

skocz do treści

Genocyd nienarodzonych

Dodane: 7 lipca 2015, w kategorii: Nauka


(obrazek © by Joe Cardoso)

Tzw. obrońcy życia bardzo często używają terminu „holocaust nienarodzonych” dla podkreślenia potworności zjawiska, z którym walczą. Bardzo rzadko mają jednak wystarczające pojęcie o biologii i medycynie, by zdawać sobie sprawę, że ów „holocaust” to doprawdy małe piwo w porównaniu z innymi zagrożeniami dla „nienarodzonych”.

Zacznijmy, jak mawiali starożytni Rzymianie, ab ovo, czyli od jajeczka, które jest zapładniane w łonie matki… Wróć. Nie w żadnym łonie, tylko w jajowodach, skąd dopiero po kilku dniach powolnej wędrówki „człowiek poczęty” dotrze do macicy, by się tam zainstalować na najbliższe dziewięć miesięcy. Ale nie każdy – u 15-20% zapłodnionych jajeczek implantacja się nie udaje, skutkiem czego oczywiście szybko giną.



Zagadka geometryczna #2

Dodane: 11 czerwca 2015, w kategorii: Nauka

Podobna do poprzedniej, ale ciut bardziej skomplikowana.

Narysuj czworokąt. Jakikolwiek, może być nawet wklęsły.
Zbuduj kwadraty na jego wszystkich bokach.
Połącz liniami środki przeciwległych kwadratów.
Obie te linie zawsze będą do siebie prostopadłe, zawsze też będą równej długości.

Nie wierzysz? Sprawdź, przeciągając wierzchołki myszą:


Jeśli czytasz ten wpis przez RSS, skrypt raczej nie zadziała, więc musisz wejść bezpośrednio na stronę.

Zagadka brzmi oczywiście: dlaczego tak się dzieje?


Pizzagadka

Dodane: 14 marca 2015, w kategorii: Nauka

Mamy dziś Dzień Liczby Pi. Czym go najlepiej uczcić? Oczywiście pizzą.

Powiedzmy zatem, że mamy pizzę za 31.42 PLN, o promieniu jednego łokcia. Jakiej długości odcinek trzeba odmierzyć na jej obwodzie, żeby dostać kawałek za piątaka?

(A żeby humaniści też mogli się wykazać, bonusowa zagadka dla nich: skąd pochodzi obrazek ilustrujący ten wpis?)


Primum non nocere?

Dodane: 22 lutego 2015, w kategorii: Nauka

Siedzę sobie z gębą tak spuchniętą po wyrwaniu zęba, że trudno mi ją porządnie otworzyć, mam lekką gorączkę, a do tego jeszcze mnie trzęsie po antybiotyku (absolutny numer jeden w kategorii „najohydniejszy smak” – chętnie bym zapijał to paskudztwo setką wódki, gdyby nie to, że antybiotyków nie wolno mieszać z alkoholem), a to tylko jeden ze specyfików, jakimi muszę się kurować po wspomnianej operacji. To zatem dobra okazja, by napisać parę słów na temat tytułowej zasady – tyleż nadużywanej w publicznym dyskursie, co nierozumianej.



Jak schudnąć po świętach?

Dodane: 6 stycznia 2015, w kategorii: Nauka

Powoli.

OK, to chyba jasne, każdy powinien wiedzieć, że szybko się nie da (chyba że jesteśmy bardzo zdesperowani i konsekwentni) i nie należy – ale właściwie dlaczego?

Cóż – przyczyna, jak to zwykle w biologii bywa, leży w ewolucji.



Święta pomieszania z poplątaniem

Dodane: 21 grudnia 2014, w kategorii: Nauka


obrazek © by Marek Raczkowski

Jak powszechnie wiadomo, za parę dni czeka nas dwa tysiące czternasta rocznica narodzin Chrystusa w betlejemskiej stajence, zgodnie z odwieczną tradycją świętowana choinką i prezentami od Mikołaja, a z tej okazji mamy aż dwa dni wolne od pracy.

Jak jednak mniej powszechnie wiadomo, nic z poprzedniego zdania nie jest prawdą, albo przynajmniej nie do końca.



Science & Fiction: Interstellar

Dodane: 26 listopada 2014, w kategorii: Nauka

Od pierwszego trailera zanosiło się na Wydarzenie, a przynajmniej hit. Zapowiedzi wiele obiecujące, Christopher Nolan w fotelu reżysera, Kip S. Thorne (autor świetnej książki „Czarne dziury i krzywizny czasu”, którą przy okazji polecam) jako konsultant naukowy, potem doszły doniesienia o ultrarealistycznej symulacji czarnej dziury, która nawet stała się tematem pracy naukowej – wszystko wskazywało na widowiskową hard SF, jakiej kino jeszcze nie widziało.

Co do widowiskowości, faktycznie niewiele można temu filmowi zarzucić. Co do reszty, niestety sporo: fabuła niespecjalnie trzyma się kupy, bohaterowie (oprócz głównego i córki jego) do bólu papierowi i stereotypowi, prawie wszyscy są też totalnymi kretynami, nawet jak na hollywoodzkie standardy – dawno nie widziałem takiej masy niedorzecznych zachowań i niewiarygodnych motywacji. No i dialogi bardzo niedobre. Pisał je chyba Paulo Coelho, a z powodu anomalii czasoprzestrzennej zrobił to w wieku piętnastu lat. Co i raz musimy więc wysłuchiwać napuszonej przemowy o odpowiedzialności za rodzaj ludzki, albo pogawędki o miłości przekraczającej czas i przestrzeń, albo deklamacji przy byle okazji wciąż tego samego wiersza – dramat! Ale mimo to ogląda się dobrze, nie miałem poczucia zmarnowanego czasu, a to już coś – zwłaszcza że chodziło o prawie trzy godziny.

A jak wygląda sprawa od strony naukowej? Cóż, jest o czym pisać, a że zamierzam solidnie zgłębić temat, od tej pory spoilery będą atakować bez ostrzeżenia – kto nie oglądał, czyta dalej na własną odpowiedzialność.



Latka lecą

Dodane: 8 listopada 2014, w kategorii: Nauka

Oj, lecą. Mi właśnie stuknęło 55, a w przyszłym tygodniu osiemnastka. Nie, jeszcze nie zwariowałem. Na szczęście (w pierwszym przypadku) i niestety (w drugim), nie chodzi o lata ziemskie – w przypływie fantazji postanowiłem sprawdzić, ile lat bym miał na innych planetach Układu Słonecznego, a żeby ułatwić sprawę i umożliwić sprawdzenie tego innym, wystrugałem proste narzędzie do tego celu. Wystarczy podać datę urodzenia, aby poznać swój wiek na innych planetach, jak również daty najbliższych tamtejszych urodzin, gdyby ktoś chciał je świętować.

To kiedy macie najbliższe urodziny i na jakiej planecie?

Jeśli czytasz ten wpis przez RSS, skrypt raczej nie zadziała, więc musisz wejść bezpośrednio na stronę.

Nobla im!

Dodane: 8 października 2014, w kategorii: Absurdy, Nauka
Zagadka: gdzie szanujący się portal umieszcza wiadomość o Noblu z chemii? Żeby nie było za trudno, na screenie zaznaczyłem to miejsce strzałką:

Zagadka hazardowa

Dodane: 28 września 2014, w kategorii: Nauka

Do salonu gier codziennie zagląda dwóch specyficznych graczy: jeden z nich jest biedny i boi się tracić pieniądze, więc gra tylko tak długo, jak długo wygrywa – po pierwszej porażce kończy zabawę i idzie do domu. Drugi z kolei ma kasy pod dostatkiem, więc nie przejmuje się porażkami, natomiast do szczęścia wystarcza mu jedna wygrana dziennie – kiedy ją uzyska, również kończy zabawę i idzie do domu.

Zakładając, że gra toczy się zawsze o taką samą stawkę, a jej wynik jest całkowicie losowy, który z nich będzie na tym lepiej wychodzić?


« Starsze wpisy Nowsze wpisy »