Barber, który zasłynął kilka lat temu książką „Dżihad kontra McŚwiat”, tym razem skoncentrował się na McŚwiecie, a konkretnie na patologiach i zagrożeniach towarzyszących gospodarce rynkowej. Problemy opisane przez autora zgrabnie podsumowuje podtytuł: „Jak rynek psuje dzieci, infantylizuje dorosłych i połyka obywateli”.
Co do psucia dzieci, trudno się nie zgodzić – co prawda kolejne państwa zakazują reklamy do nich skierowanej, ale nie są w stanie całkowicie ich ochronić przed wszechobecnym klimatem konsumpcjonizmu i działaniami speców od marketingu, którzy robią co mogą, żeby wychowywać sobie kolejne pokolenia konsumentów. Autor szeroko opisuje, jak wyrafinowanych chwytów i przemyślanych do najmniejszego szczegółu strategii używa się do wciągania dzieci niemalże od urodzenia w świat konsumpcji i kreowania im hierarchii wartości, w której nowe zabawki czy ciuchy są najwyższym celem i sensem życia. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że dzieci są wobec ataku marketingowców praktycznie bezbronne, a efekty – cóż, efekty tłoczą się w galeriach handlowych, radośnie kupując np. kolejną komórkę, jeszcze bardziej wypasioną od poprzedniej, kupionej miesiąc temu. A ich dzieci będą jeszcze bardziej bezbronne, bo już nawet na ochronę przez rodziców nie będą mogły liczyć…
Z zepsutych dzieci wyrastają bowiem infantylni dorośli, stwierdza autor – i trudno się z nim nie zgodzić, ale część książki dotycząca infantylizmu pozostawia wiele do życzenia. Po pierwsze, definiuje on infantylizm tak szeroko, że w tej definicji zmieściłoby się pewnie 90% ludzkości, włącznie z ludźmi, którzy uroki kapitalizmu znają co najwyżej z telewizji. Wolni od oskarżenia o infantylizm byliby według Barbera chyba tylko wiktoriańscy dżentelmeni, bo objawem infantylizmu wydaje się tu być niemal wszystko, co odstaje od konserwatywnych ideałów: wolne związki, rozwody, bezdzietność, korzystanie z serwisów społecznościowych, gry komputerowe, no i oczywiście wszelkie możliwe przejawy konsumpcyjnego trybu życia.




(Muza)
(Timof i cisi wspólnicy)
(Prószyński i S-ka)
(Orka)
(Manzoku)
(PIW)
(Agora)
(Kultura Gniewu)