Cichy Fragles

skocz do treści

Opowiadanie: Błąd warunkowania

Dodane: 12 listopada 2019, w kategorii: Literatura, Prywata

Jakiś czas temu Fantazmaty rozpisały konkurs na opowiadanie łączące hard SF z literaturą grozy. Pomysł na takie połączenie miałem, więc postanowiłem spróbować swoich sił. Niestety bez powodzenia, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – zamiast czekać na wydanie antologii ze zwycięskimi utworami, możecie zapoznać się z moim tekstem już teraz, ściągając plik w jednym z trzech formatów do wyboru:

(Za ePub nie ręczę, bo na Kindle’u go nie otworzę, więc muszę wierzyć Google Docs na słowo, że wygenerowało go poprawnie – gdyby coś w nim nie grało, proszę dawać znać.)

Jeśli nie liczyć kilku mniej lub bardziej żenujących prób z czasów nastoletnich, jest to mój debiut literacki, co proszę mieć na uwadze podczas lektury i nie bić za mocno – ale oczywiście za wszelkie uwagi będę bardzo wdzięczny.


Węgry: anatomia państwa mafijnego (Balint Magyar)

Dodane: 18 września 2019, w kategorii: Literatura, Polityka

Jeśli dojdzie do uszkodzenia systemu norm, w dobrze funkcjonującej demokracji liberalnej mechanizmy rozdziału władz i kontroli instytucjonalnej są w stanie – z lepszym bądź gorszym skutkiem – dokonać naprawy. Dzięki temu pojawiające się dewiacje nie osiągają rozmiarów krytycznych zagrażających stabilności całego systemu.

Kiedy jednak dewiacje norm liberalnej demokracji występują masowo, a w dodatku zyskują rangę celów i wartości, do których dąży władza, stają się cechami dominującymi i konstytuują nowy system.

Co tak naprawdę miał na myśli Jarosław Kaczyński, obiecując swego czasu „Budapeszt w Warszawie”? W jakim stopniu udało mu się tę obietnicę zrealizować podczas czterech lat rządów? Aby móc rzetelnie odpowiedzieć na te pytania, trzeba się najpierw zainteresować, jak właściwie wygląda Budapeszt w Budapeszcie – do czego książka Balinta Magyara nadaje się znakomicie.



Opowiadania nominowane do Nagrody Zajdla 2018

Dodane: 17 lipca 2019, w kategorii: Literatura

Jak co roku o tej porze, zbliża się moment rozdania Zajdli, a w związku z tym na ich stronie tradycyjnie znajdziemy darmowego e-booka z nominowanymi opowiadaniami – a ja, również tradycyjnie i również za darmo, wystrugałem ich recenzje.


Dzikie stworzenia (Krystyna Chodorowska)

Kobieta, która potrafi zmieniać się w fokę; rybacy, którzy nie lubią fok, bo te przeszkadzają im w połowach, a same są pod ochroną; tajemnicza zbrodnia; podejrzane wydarzenia na morzu w nocy… Co z tego wszystkiego może wyniknąć? Cóż, nietrudno się domyślić.

W tym przypadku wynikło z tego solidne opowiadanie, któremu ciężko cokolwiek zarzucić – z wyjątkiem tego, że na solidności poprzestaje, nie przejawiając najmniejszych ambicji ku czemukolwiek więcej. Od początku do końca wszystko idzie tu starannie utartymi torami, tyleż poprawnie co przewidywalnie, bez wyskoków i bez potknięć (może oprócz zakończenia: czemu nikt się nie zainteresował, co właściwie bohaterka robiła nago w lodowatym morzu?), do gładkiego przeczytania i równie gładkiego zapomnienia.



Książki nominowane do nagrody ArtRage 2019

Dodane: 12 czerwca 2019, w kategorii: Literatura

Druga edycja nagrody literackiej ArtRage ma się ku końcowi, więc czas najwyższy zrecenzować nominowane tytuły.

Podobnie jak rok temu, ułożyłem je w kolejności od najsłabszej książki do najlepszej, aczkolwiek podobnie jak rok temu, należy tę kolejność traktować z lekkim przymrużeniem oka, ponieważ im bardziej odmienne od siebie książki, tym trudniej zmierzyć je jedną miarą.

Wszystko jasne? No to jedziemy:



Przeczytane w 2018

Dodane: 10 stycznia 2019, w kategorii: Literatura

W roku czytelniczym 2018 przeczytałem 51 książek (27 na czytniku) i 24 komiksy, czyli z grubsza tyle samo co w 2017, choć pod względem liczby stron wyszłoby pewnie więcej, bo cegieł trochę się zebrało tym razem. Jakościowo też nie mogę narzekać – jest dobrze i oby w 2019 było jeszcze lepiej.

Co zatem najbardziej godnego polecenia przeczytałem?


Głód (Martin Caparrós)

Tytuł roku – książka tak monumentalna i wstrząsająca, że wszystkie słowa komentarza są przy niej zawstydzająco małe i banalne. W recenzji próbowałem oddać jej wybitność masą cytatów, tu już ich dodawać nie będę – po prostu w link do recenzji klikajcie i czytajcie.



Głód (Martín Caparrós)

Dodane: 22 listopada 2018, w kategorii: Literatura, Polityka

„Fakt, że co roku dziesiątki milionów mężczyzn, kobiet i dzieci umiera z głodu, jest skandalem naszego stulecia. Co pięć sekund dziecko poniżej dziesiątego roku życia umiera z głodu na planecie, która obfituje w bogactwa. W obecnym stanie rozwoju rolnictwo światowe zdolne byłoby wyżywić bez problemu dwanaście miliardów ludzi, niemal dwukrotnie więcej, niż wynosi liczba mieszkańców Ziemi. Nie jest to zatem nieuchronny los. Dziecko, które umiera z głodu, to dziecko zamordowane”, napisał w swoim raporcie zatytułowanym Destruction massive, były ekspert ONZ do spraw prawa do żywności Jean Ziegler.
W Stanach Zjednoczonych na początku XXI wieku hektar ziemi nawożonej i nawadnianej daje 10 ton zboża, a każdy rolnik może obrobić średnio 200 hektarów; produkuje zatem 2 tysiące ton.
W Sahelu na początku XXI wieku z hektara pozyskuje się 700 kilogramów zboża, a każdy rolnik obrabia przeciętnie hektar ziemi, produkując 700 kilogramów. Nieco mniej niż chłop w cesarstwie rzymskim przed dwoma tysiącami lat, dwa tysiące razy mniej niż współczesny farmer amerykański.
W niewielu dziedzinach nierówność jest tak widoczna, tak krzycząca, jak w rolnictwie – podstawowym zajęciu ludzi, zapewniającym im pożywienie.
Wszystko jest absolutnie niepewne. Pada albo nie pada, nadlatują roje szarańczy, jakiś kupiec podwyższa ceny – i jest to sprawa życia i śmierci dziesiątek tysięcy ludzi. Bogactwo polega na tym, że człowiek ma różne możliwości, w razie czego może na coś liczyć, nie musi żyć wciąż o krok od katastrofy. Porusza się w szerszym obszarze, na którym jest nawet miejsce na potknięcie, i jeśli się potyka, to ma jakieś wyjście. Nędza to życie na krawędzi: potknięcie się jest równoznaczne z roztrzaskaniem.


Opowiadania nominowane do Nagrody Zajdla 2017

Dodane: 23 sierpnia 2018, w kategorii: Literatura

Po części z powodu mundialu, a po części dla ogólnego zamotania, umknęło mi jakoś, że w tym roku Polcon odbył się w lipcu, zamiast pod koniec sierpnia, zatem Nagroda Zajdla została już dawno przyznana – ale blogową tradycję recenzowania nominowanych opowiadań (jak zwykle dostępnych w e-booku na stronie nagrody) mimo to podtrzymam. Tradycje mają przecież to do siebie, że bywają kultywowane nawet gdy utracą pierwotny sens (lub w ogóle jakikolwiek), więc czemu moja ma być gorsza?


Diabolus ex Machina (Dawid Cieśla)

XIX wiek, wróżby, diabeł, wędrówki dusz, zagadka kryminalno-ontologiczna… a to wszystko na niespełna dwudziestu stronach. Nie wróży to najlepiej – i faktycznie trudno się tym tekstem zachwycić. Większość treści schodzi autorowi na ekspozycję, a zagadka zostaje rozwiązana znienacka i na chybcika, po czym zamiast pociągnąć dalej oryginalny pomysł za nią stojący, autor raz-dwa zamyka sprawę ultymatywnie. W efekcie całość sprawia wrażenie bardziej zajawki, niż samodzielnego utworu – z tą tylko różnicą, że w zajawce nie poznalibyśmy od razu zakończenia.



Książki nominowane do nagrody ArtRage

Dodane: 19 czerwca 2018, w kategorii: Literatura

Problem z książkowymi nagrodami z czytelniczego punktu widzenia jest taki, że rzadko kiedy zna się wszystkie nominowane tytuły, nawet jeśli ktoś czyta nałogowo – za dużo książek jest na rynku, za dużo różnych gustów, za dużo nawet nagród, żeby za tym wszystkim nadążać. Można sobie oczywiście powiedzieć, że np. będę czytać wszystko, co nominują do Nike, to jednak wymaga odrobiny samokontroli, z którą bywa różnie, no i planowania, żeby się wyrobić z lekturą pomiędzy ogłoszeniem nominacji a werdyktem – z czym także bywa różnie.

Dlatego bardzo mi się spodobał pomysł na nagrodę literacką ArtRage, polegający na tym, że lista nominowanych książek to zarazem pakiet e-booków, sprzedawany w trybie „zapłać ile chcesz”, przy czym zakup pakietu daje prawo do zagłosowania na wybraną książkę. Dzięki temu nie trzeba samodyscypliny ani biegania po księgarniach – wszystko można kupić za jednym zamachem, a potem już tylko czytać, by na koniec z pełną znajomością tematu zdecydować, komu ta nagroda się należy.

Podjąłem zatem wyzwanie – i oto, co z tego wynikło. Nominowane tytuły ułożyłem poniżej w kolejności od najsłabszego do najlepszego, z zastrzeżeniem, że jest to kolejność mocno orientacyjna i praktycznie dowolne sąsiednie pozycje mógłbym z czystym sumieniem zamienić miejscami.



Przeczytane w 2017

Dodane: 31 stycznia 2018, w kategorii: Literatura

Kolejny rok czytelniczy upłynął, podobnie jak poprzedni, bardzo udanie: 58 przeczytanych książek (w tym 26 na czytniku) i 17 komiksów to najlepszy wynik od nawet nie pamiętam, jak dawna – oby tak dalej. Dodatkowo praktycznie zakończyłem nadrabianie zaległości – o ile jeszcze parę lat temu miałem momentami ponad dwadzieścia nieprzeczytanych książek na półkach (i sporo samokontroli potrzebowałem, żeby tej liczby jeszcze nie powiększyć), a przed rokiem bodajże osiem, to w chwili obecnej już tylko dwie.

I pewnie z setkę na czytniku, ale ojtam ojtam. Zresztą ta liczba też systematycznie spada, odkąd uodporniłem się na promocje i przyjąłem zasadę, że albo na serio zamierzam dany tytuł przeczytać w najbliższym czasie, albo nie biorę nawet za darmo, chyba że się trafi jakaś naprawdę wyjątkowa okazja. Podobnie z grami. Burżuj jestem, stać mnie.

Natomiast z recenzjami nadal posucha – znowu przez cały rok wycisnąłem z siebie tylko jedną. Wstyd i hańba, ale co zrobić, skoro chęć i wena jakoś odeszła i nie chce wrócić. Nawet do niniejszego podsumowania zbierałem się i zbierałem, zanim udało mi się ruszyć z miejsca – co widać po dacie publikacji.

Ale dość marudzenia, przejdźmy do rzeczy – czyli co szczególnie godnego uwagi miałem okazję przeczytać. Kolejność chronologiczna, czytaj przypadkowa.



Opowiadania nominowane do Nagrody Zajdla 2016

Dodane: 23 sierpnia 2017, w kategorii: Literatura

Ojejku, jak już dawno nic nie pisałem – a jeszcze dawniej nic nie recenzowałem. Czas najwyższy się poprawić w obu kwestiach, a cóż może być po temu lepszą okazją, niż kolejna edycja nominacji do Zajdla?

Wiem, praktycznie co roku narzekam, że poziom tekstów spada, a ostatnio już nawet recenzować mi się ich nie chciało, tak bardzo były szare i przeciętne – ale tym razem nastąpiło jeśli nie odbicie, to przynajmniej rozrzut, tzn. opowiadania dają się od siebie odróżnić, jest co pochwalić i co zganić – słowem, jest co napisać. Piszmy więc.



« Starsze wpisy