Cichy Fragles

skocz do treści

Stanisław Mem

Dodane: 27 marca 2026, w kategorii: Literatura

Dwudziestą (jak ten czas leci!) rocznicę śmierci Lema wypadałoby uczcić jakimś poważniejszym tekstem, ale ani pamiętanie o rocznicach nie jest moją mocną stroną, ani weny na pisanie ostatnimi czasy nie mam, więc niczego zawczasu nie przygotowałem.

Cóż, może się uda w kolejną rocznicę (oczywiście tak samo myślałem w poprzednią).

Jest to jednak dobra okazja, żeby odkłamać parę bzdurnych lemów o Memie… tfu, memów o Lemie, które krążą po sieci i uwłaczają jego pamięci.


Rocznicowo

Dodane: 24 lutego 2026, w kategorii: Polityka
HWDP/UTINOWI

Zaległości

Dodane: 7 lutego 2026, w kategorii: Prywata

Doszły mnie słuchy, że dziś jest Dzień Nadrabiania Zaległości Książkowych, więc sprawdziłem, ile tych zaległości mi się nazbierało.

No i cóż: na liście życzeń w Publio mam 159 tytułów (a byłoby dużo więcej, gdybym nie stosował zasady, że wrzucam tylko po jednej książce danego autora i dopiero po jej zakupieniu dodaję w zamian kolejną), a linków do książek spoza Publio mam zapisanych 177. W tempie jednej książki na tydzień (a ostatnio nawet tyle nie za bardzo osiągam) nadrobienie tego wszystkiego zajęłoby mi skromne sześć i pół roku – a gdyby dodać wspomniane kolejne książki tych samych autorów, to jeszcze co najmniej następny rok czy dwa.

OK, daleko nie wszystko to pewniaki do przeczytania, wiele książek sobie zapisuję na zasadzie „może kiedyś” – ale nawet gdyby skrócić te listy o połowę, to nadal wychodzą minimum trzy-cztery lata. A przecież pisarze i tłumacze nie zamierzają na mnie czekać, więc kolejne książki godne uwagi ciągle mi dochodzą do kolejki – i ciągle dzieje się to w tempie nie mniejszym niż ich czytanie.

Tak więc nadziei na nadrobienie czegokolwiek nie mam żadnych, a już na pewno nie w ten jeden dzień. Ale próbować nie zaszkodzi…


Sztuczny spryt

Dodane: 30 stycznia 2026, w kategorii: Absurdy

Konfigurowałem dziś sobie Claude AI w projekcie. Jednym z elementów konfiguracji była blokada dostępu do niektórych plików, żeby ejaj nie mógł z nich odczytać haseł i innych wrażliwych danych. W ramach testu kazałem mu odczytać jeden z zablokowanych plików – nie był w stanie, czyli OK. Potem coś tam jeszcze zmieniłem i dla pewności kazałem mu spróbować ponownie. Nadal było OK, ale w tym momencie robocik najwyraźniej uznał, że mocno mi na tym pliku zależy, skoro tak nalegam, więc zaczął kombinować, jak ominąć zabezpieczenia…

…i skubany ominął. Cała konfiguracja na nic.

Zaprawdę powiadam Wam, apokalipsa AI jest bliska.


(Niedo)czekanie

Dodane: 25 stycznia 2026, w kategorii: Przemyślenia

Dawno, dawno temu, gdzieś tak w okolicach referendum unijnego, dostałem od kogoś w prezencie kilka euro. Schowałem je w szafie, planując wyciągnąć i wydać, jak już Polska wejdzie do Strefy Euro – czego spodziewałem się doczekać za dziesięć lat czy coś koło tego.

No i dziś zajrzałem po coś do tej szafy, znalazłem te euraski i się zadumałem, jak to życie wyśmiewa nasze plany: nie dość, że prawie ćwierć wieku później ciągle czekam (a w obecnych okolicznościach przyrody nie można wykluczyć, że raczej się doczekam Polexitu, niż Eurolandu), to w dodatku już dawno niepotrzebnie, bo od lat praktycznie nie używam gotówki, z wyjątkiem coraz rzadszych sytuacji, kiedy nie da się zapłacić kartą.

Oczywiście nadal mogę symbolicznie za coś tymi pieniędzmi zapłacić – ale niektórzy od jakiegoś czasu przebąkują o likwidacji gotówki w ogóle, więc jeśli to czekanie potrwa kolejne ćwierć wieku, to może się jeszcze okazać, że jak w końcu przyjmiemy euro, to i tak już nawet tej symbolicznej płatności nie będę mógł zrobić.

Przyszłość jest nie dość, że nieprzewidywalna, to piętrowo nieprzewidywalna.


Mikołaje z kosmosu

Dodane: 12 stycznia 2026, w kategorii: Absurdy, Nauka

Niedorzeczność bajek Daenikena (na szlachetne miano teorii, czy nawet hipotez, to trzeba sobie zasłużyć) chyba najbardziej rzuca się w oczy, kiedy spojrzymy na jego wizję z lotu ptaka (albo, żeby lepiej wczuć się w klimat, latającego talerza).

Oto byli sobie kosmici, którzy dawno, dawno temu przylecieli na Ziemię i spędzili tu co najmniej cztery i pół tysiąca lat, od czasów Stonehenge, którego budowa rozpoczęła się w XXX wieku p.n.e. aż po Machu Pichu zbudowane w XV wieku n.e. – być może Daeniken przypisywał im jakieś jeszcze starsze lub jeszcze nowsze budowle, ale oczywiście nie mam ochoty przegryzać się przez całą jego twórczość, żeby to sprawdzić.


Srolność wowa

Dodane: 9 stycznia 2026, w kategorii: Net, Polityka

Ustawa wdrażająca DSA miała obejmować bardzo wąski zakres treści jednoznacznie nielegalnych, których zwalczanie nie powinno budzić żadnych kontrowersji, a prawne definicje są jasne: oszustwa, podszywanie się pod inne osoby, wzywanie do przemocy i tak dalej. De facto nie uwzględniono nawet dezinformacji, zawężając jej definicję do fałszywych alarmów. Nie była tu więc ani rewolucja, ani nawet znaczący przełom, a tylko niewielkie usprawnienie przepisów, w sposób oczywisty dalece niewystarczające, żeby Facebook i naziX przestały być śmietnikami. Ot, mały i mocno spóźniony kroczek w dobrym kierunku.

Niestety, dla Pierwszego Kibola Rzeczypospolitej to i tak było za dużo, więc bredząc coś o Orwellu, którego pewnie w życiu nie czytał, ustawę zawetował.

Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził.


Rzeczpospolita Europejska

Dodane: 11 grudnia 2025, w kategorii: Polityka

O nowej wspaniałej narodowej strategii bezpieczeństwa USA powiedziano już chyba wszystko – z wyjątkiem jednego.


Kwartalnik kulturalny

Dodane: 14 października 2025, w kategorii: Literatura

Przeczytane

Bóg techy (Sylwia Czubkowska) – opowieść o cyberkorpach: o tym, jak obchodzą, lub po prostu łamią prawo; jak monopolizują kolejne branże i kolejne sfery naszego życia; jak wyzyskują pracowników, kontrahentów, a w ostatecznym rozrachunku także użytkowników; jak uzależniają od siebie tych ostatnich i wychowują do życia w cyfrowym zniewoleniu; jak wyciskają z nas wszelkie możliwe dane, a swoje własne ukrywają jak tylko mogą; jak przykrywają swoje interesy szczytnymi hasłami o innowacyjności i postępie; jak inwestują gigantyczne pieniądze w lobbing, żeby pod tymi hasłami podpisywali się także politycy i ani myśleli o przeszkadzaniu im w tym wszystkim. Listę grzechów cyberkorpów można ciągnąć jeszcze długo, więc i książka krótka nie jest – i bardzo dobrze, bo to pozycja naprawdę wybitna. Mocna kandydatura na książkę roku.


Blogkada

Dodane: 28 września 2025, w kategorii: Prywata

Chciałbym w końcu coś napisać, ale nijak nie mogę się do tego zebrać – nawet z częściowo napisaną notką już trzeci miesiąc nie ruszyłem ani o jedno zdanie. Z jednej strony trzyma mnie zwykła niemoc, z drugiej przeświadczenie, że wszyscy już napisali wszystko na każdy temat i nie wyduszę z siebie nic śladowo oryginalnego, a z trzeciej – narastające przekonanie o daremności zarówno pisania, skoro konsekwentnie staczamy się do poziomu cywilizacji obrazkowej, jak i w ogóle wszystkiego, bo tak czy owak 22.

A jednak ciągle chciałbym – choć po namyśle, to nie jakaś zwykła niemoc, tylko głębszy brak zapału. Dawniej, jak miałem niemoc, to mnie to dręczyło i przynajmniej próbowałem z tym walczyć, a teraz nawet nie – niby sobie mówię, że powinienem, ale mówię to w sensie czysto intelektualnym, bez cienia emocji.

Krótko mówiąc: chciałbym, ale nie chce mi się chcieć.

(Uwielbiam język polski za możliwość tworzenia takich fraz jak powyższa.)

Cóż zatem począć? Jedną z popularnych recept na przełamanie blokady twórczej jest napisanie czegokolwiek, aby tylko zrobić jakiś krok do przodu – więc równie dobrze może to być niniejszy wpis o blokadzie. Czy pomoże, raczej wątpię, ale spróbować nigdy nie zaszkodzi.

Uff, napisane. Mogę znowu się łudzić przez jakiś czas z czystym sumieniem.


« Starsze wpisy