Uwaga: bez przynajmniej ogólnego pojęcia, o co chodzi w Dorf Romantik, poniższa notka może być trudna do zrozumienia, więc zachęcam, by najpierw przeczytać recenzję gry lub/i obejrzeć jakiś gameplay. Albo po prostu w to zagrać.
Odkąd półtora roku temu napisałem podlinkowaną wyżej notkę, niewiele się zmieniło: ciągle pogrywam w Dorfa od czasu do czasu, a licznik zbliża mi się do trzystu godzin, aczkolwiek tak jakby asymptotycznie – questy coraz bardziej wymagające, więc coraz dłużej schodzi na układaniu tych farm czy wiosek, a to trochę zniechęca, zwłaszcza gdy akurat jestem gdzieś pośrodku wszystkiego i grupy mam już duże, ale do zamknięcia czegokolwiek jeszcze ciągle daleko.
Nie zachęca także fakt, że kraina mi się rozrosła na kilkadziesiąt ekranów i nie ma już mowy o ogarnianiu jej rozumem. Co prawda nie ma też i takiej potrzeby, można się koncentrować na jednym regionie mapy i olewać resztę, oni w ogóle tego nie sprawdzają – ale te wszystkie zagłębienia, dziurki, niedokończone jeziorka i inne takie siedzą mi z tyłu głowy i domagają się zagospodarowania, więc choć działania prowadzę już głównie na południu mapy, to resztę świata nadal od czasu do czasu oblatuję, tu załatam, tam zaokrąglę i tak to się kręci.
Fajnie by było jednak zobaczyć tę mapę w całości, stwierdziłem ostatnio – i w tym celu zacząłem grzebać w pliku z sejwem.











