Cichy Fragles

skocz do treści

Errare humanum est

Dodane: 14 września 2013, w kategorii: Absurdy

(nie, to nie jest komentarz do dzisiejszej awarii Joggera)

W 2008 roku część masy upadłościowej po Lehman Brothers kupił Barclays Bank. (…) Barclays chciał przejąć jedne walory, a innych nie – niektóre przecież miały wartość ujemną.

Walory ułożono, jakżeby inaczej, w excelową tabelkę. Niechcianych walorów nie kasowano, tylko nadawano im status „ukrytych”. Kiedy uzgodnione dokumenty wydrukowano, tabelka została przerobiona na plik PDF. Okazało się, że ukryte walory się w nim znalazły i razem z nim trafiły na papier, pod którym swoje podpisy złożyli szefowie Barclays. Tym samym wbrew swoim intencjom kupili 179 „toksycznych” papierów Lehman Brothers o ujemnej wartości, tracąc około 1,75 mld dol.

Cytat ze świetnego artykułu Wojciecha Orlińskiego z dzisiejszej Wyborczej – papierowej, w necie tylko zajawka, chyba że ktoś wykupił abonament (podobno tacy istnieją).

W tym samym numerze polecam także genialny wywiad z Karolem Modzelewskim – w necie niestety również tylko zajawka, reszta dla płacących, ale w kiosku taniej. Kawałek na zachętę:

– Co takiego jest w człowieku, że nie jedzie na Lazurowe Wybrzeże, tylko zostaje w celi?
– Mógłbym pieprzyć coś o wzniosłych sprawach. A tak naprawdę ta emocja jest dość prosta: „Nie dam chujom satysfakcji!”.
– Ha, ha. Tak właśnie myślałem.
– Dlatego uważam, że wkurzenie to czasem świetna emocja. Silna. Upraszcza wiele decyzji.

Jestę tym co ję

Dodane: 7 sierpnia 2013, w kategorii: Absurdy

Popełniłem kiedyś (a ściślej mówiąc, niemal równo rok temu, ale to czysty przypadek) wpis na temat szczególnego wykwitu sztuki kaleczenia słów. Wykwit zauważyłem gdzieś w necie, więc wzbudziło to we mnie bardziej podziw dla ludzkiej inwencji, niż oburzenie – bo i co tu się przejmować jakimś anonimowym półanalfabetą. Ale dziś odkryłem, że na anonimowych półanalfabetach w necie rzecz się nie kończy:


(odkrycie via Polsky Python)

Próbuję wykrzesać z siebie jakiś stosowny komentarz, ale nijak mi nie wychodzi…


Magnez na nieuków

Dodane: 25 lipca 2013, w kategorii: Absurdy, Nauka

Leci ostatnio w radiu taka reklama:

– Panie profesorze, jaki magnez najlepiej wybrać?
– Oczywiście naturalny! Chyba nie chciałaby pani spożywać produktów syntezy chemicznej?
– Jasne, że nie, ale który magnez jest naturalny?
– Tylko ten zawarty w suplemencie diety X, który zalecam każdemu, ponieważ [bla bla bla]

Krótki propagandowy dialog, a ile nonsensów udało się w nim zmieścić, aż trudno uwierzyć.

Po pierwsze: magnez jest pierwiastkiem, a nie związkiem chemicznym, więc nie można go otrzymać w drodze syntezy – polega ona bowiem na uzyskiwaniu złożonych produktów z prostszych substratów, a nie na odwrót. Chcąc dostać czysty magnez, powinniśmy zastosować raczej redukcję.

Po drugie: straszenie syntezą chemiczną to debilizm bezdenny, jako że jej produktami są niemal wszystkie otaczające nas substancje, włącznie ze spożywczymi. Nawet zwykła woda stanowi produkt syntezy chemicznej (tlenu i wodoru). Gdyby zatem ktoś chciał rzeczywiście nie spożywać produktów syntezy, musiałby nic nie pić, a jeść… hmm, węgiel?

Po trzecie: co to właściwie jest ten „naturalny magnez”? Magnez w stanie wolnym w ogóle nie występuje w naturze, przynajmniej nie na Ziemi. Poza tym nie jest jadalny – możemy spożywać tylko zawierające go związki chemiczne, powstałe oczywiście w drodze syntezy. Jeśli reklamowany preparat takim związkiem nie jest – cóż, nie radziłbym go zażywać.

Po czwarte: dzienne zapotrzebowanie dorosłego człowieka na magnez ocenia się na 0.3 – 0.5 grama, a jego śladowe ilości można znaleźć w zdecydowanej większości produktów spożywczych, więc niedobór nam nie grozi, jeśli nie stosujemy jakiejś specyficznej diety. A gdyby nawet, to do jego pokrycia w zupełności wystarczy np. kubek kakao. Albo ćwierć kilo kaszy gryczanej, albo podobna ilość fasoli, albo tabliczka czekolady. Albo wiele innych możliwości, zdecydowanie tańszych od jakiegoś suplementu. I bezpieczniejszych, bo tak rozproszonego magnezu nie da się przedawkować, a skoncentrowany w pigułce – jak najbardziej.

Z chemii zawsze byłem cienki, jechałem ledwo na trójkach (co proszę mieć na uwadze, gdybym coś powyżej pokręcił;-)). Zastanawia mnie zatem, jakie oceny zbierali twórcy tej reklamy…


Święta krowa

Dodane: 7 lipca 2013, w kategorii: Absurdy, Polityka

Przedsiębiorca przegrał konkurs organizowany przez państwową instytucję. Oburzył się z tego powodu niesamowicie, narobił szumu, wezwał swoich klientów do demonstracji w obronie swojej jakoby zagrożonej upadkiem firmy, część mediów go w tym poparła. Wspomniana instytucja rozpisała kolejny konkurs, tym razem zawężając kryteria do dziedziny, w której firma prawie nie ma konkurencji, i bezczelnie dopasowując warunki do profilu firmy, żeby nie było najmniejszej szansy, że wygra ktoś inny. W efekcie oczywiście wygrał faworyt, rywali w zasadzie nie mając.

Gdyby ten przedsiębiorca nazywał się np. Kulczyk, ciąg dalszy byłby wiadomy: potężna afera, krzyki o Układzie i przeżartym korupcją państwie, żądania powołania komisji śledczej i dekapitacji wszystkich odpowiedzialnych za konkurs… Oczywistość. Ale delikwent nazywa się Rydzyk, więc nic z tych rzeczy – zero oburzenia, wszystko jest w najlepszym porządku, nawet jego wrogowie protestują co najwyżej półgębkiem.

Nie żeby mnie to dziwiło – wszak KRRiTV od dawna słynie ze stawania na głowie, byle Rydzykowi krzywdy nie zrobić – ale ciągle drażni. Zwłaszcza kiedy ta święta krowa muczy wniebogłosy, jak ją to zbrodnicze państwo prześladuje.


Wiara czyni cuda

Dodane: 5 maja 2013, w kategorii: Absurdy

Zatem… przyszła do mnie, do „tolkszoł”, pewna artystka operowa. Miała opowiadać o czymś innym niż śpiewanie, jednak upierała się, że najpierw musi zaśpiewać arię lub pieśń, bo jeśli nie, to nie przyjdzie na spotkanie. A miało to wyglądać tak: – „Chylisz główkę na pierś białą” – o zgrozo. Nie wiedzieliśmy, co z tym zrobić, ale taki był warunek. Zatem… Na ratunek przyszedł mi jednak mój reżyser Witold Orzechowski: – Powiedz, że głos pani Marzeny ma właściwości zdrowotne i że ten, kto go posłucha i wytrzyma 5 minut, natychmiast będzie zdrowy. Czemu nie, pomyślałem i zacząłem: – Szanowni Państwo, głos pani Marzeny został przebadany przez naukowców z Japonii…
Stwierdziłem, że podam z Japonii, bo tego nikt nie sprawdzi. W owym czasie nie było internetu.
Po trzech dniach przyszły pierwsze listy z podziękowaniami, a potem następne… To był cud, dziękujemy za to spotkanie, wszystkie guzy same się usunęły – pisali ludzie. Mam te listy w domu. Inni pisali: – Dziękuję za tę śpiewaczkę, bo tamtej nocy żona została szczęśliwie zapłodniona.

Fragment rozmowy z Mariuszem Szczygłem w Angorze (numer 16/2013, strony 60-61). Nic dodać, nic ująć, chciałoby się powiedzieć, ale Szczygieł coś jeszcze dodaje:

Nigdy więcej tak nie zrobiłem. Skończyłem z tym, bo poczułem, że mam taką siłę, a wręcz moc, by manipulować ludźmi. To był tak głupi pomysł, jak tego widza zatrzymać po drugiej stronie ekranu…

Boston sroston

Dodane: 17 kwietnia 2013, w kategorii: Absurdy

W ciągu ostatnich dwóch dni 55 osób zginęło w atakach terrorystycznych w Iraku, co najmniej 34 w trzęsieniu ziemi w Iranie, 33 w wypadku autobusu w Peru, co najmniej 29 w starciach w Somalii, 16 w kopalni w Ghanie, tyle samo w ataku terrorystycznym w Pakistanie, siedem w ataku terrorystycznym w Afganistanie, tyleż w walkach w Republice Środkowoafrykańskiej, tyleż w zamieszkach w Wenezueli i – jak można przypuszczać – około dwustu w walkach w Syrii.

Nie zauważyliście? Faktycznie, ciężko było znaleźć informacje na ten temat pod warstwą newsów o niesłychanej tragedii w Bostonie, gdzie w ataku terrorystycznym zginęły – o zgrozo! – trzy osoby. I jak to zwykle w takich przypadkach bywa, nawet nie chce mi się wymyślać odpowiednio kąśliwego komentarza…


Cytat weekendu

Dodane: 24 marca 2013, w kategorii: Absurdy

Rozmowa w radiu:

Prowadzący: Pytanie konkursowe brzmi – w jakim mieście odbędą się tegoroczne mistrzostwa Polski w siatkówce plażowej?
Słuchaczka: Można jakąś podpowiedź?
Prowadzący: Nazwa tego miasta jest dwuczłonowa, pierwszy człon to określenie wieku, a drugi to nazwa drzewa. [chodzi o Stare Jabłonki – przyp. CF]
Słuchaczka: Yyy… Węgorzewo?


Kolejny sukces obrońców życia

Dodane: 15 listopada 2012, w kategorii: Absurdy

Tym razem w Irlandii, gdzie udało się skutecznie ochronić życie od poczęcia aż do naturalnego poronienia. Z niewielkimi tylko stratami ubocznymi…


Nie mam pomysłu na tytuł

Dodane: 24 października 2012, w kategorii: Absurdy, Polityka

Młody prawicowy radykał, wróg demokracji, odrzucony przez ASP. Po raz kolejny okazuje się, że historia nikogo niczego nie nauczyła – a wydawałoby się, że następstwa jednego takiego przypadku były już wystarczająco głośne…


Karton przyjazny dla środowiska

Dodane: 29 września 2012, w kategorii: Absurdy
Podstawowy materiał w tym opakowaniu to papier. Pochodzi z drewna, surowca odnawialnego.
Wybierając produkty w kartonach Tetra Pak odpowiedzialnie korzystasz z naturalnych zasobów Ziemi.

Tekst o takiej treści i tytule znalazłem na opakowaniu soku Garden. Muszę przyznać, że inwencja marketingowców nigdy nie przestanie mnie zadziwiać – papier z drewna, no niesamowite, a konkurencja to pewnie robi papier z ropy i węgla. Jestem pod wrażeniem i czekam na informację w podobnym tonie, że sam sok też mają ekologiczny, bo składający się głównie z wody.

Jak i niektóre mózgi.


« Starsze wpisy Nowsze wpisy »