Cichy Fragles

skocz do treści

Czternaście lat bloga

Dodane: 29 maja 2022, w kategorii: Prywata

Przez ostatni rok opublikowałem całe cztery wpisy (nie licząc niniejszego), z czego trzy były tradycyjnymi corocznymi zestawami recenzji. Co prawda ten czwarty wyszedł mi nieźle, doczekał się paru udostępnień i w ogóle, tym niemniej bilans nie wymaga komentarza.

Czy w związku z tym jest jeszcze sens to ciągnąć, czy może już lepiej zamknąć ten interes?

Odpowiedź poznacie państwo po przerwie na reklamy.


Przegrane w 2021

Dodane: 14 lutego 2022, w kategorii: Varia

O ile książkowo rok 2021 był dla mnie po prostu dobry, o tyle gierkowo najlepszy od niepamiętnych czasów – trafiło mi się wyjątkowo dużo zacnych tytułów oraz dwie absolutne rewelacje. I od tych ostatnich dzisiaj zacznijmy:



Przeczytane w 2021

Dodane: 14 stycznia 2022, w kategorii: Literatura

Rok czytelniczy 2021 liczbowo był dla mnie więcej niż dobry: przeczytałem 55 książek (w tym aż 44 na czytniku – upadek książki papierowej nie podlega już dyskusji) i 36 komiksów (w tym rekordowe dziesięć na tablecie, ale to raczej jednorazowy pik, niż zapowiedź trwałej tendencji – tu papier nadal trzyma się mocno).

A jakościowo? To już oczywiście dłuższy temat.


Gdzie leżało Mirmiłowo?

Dodane: 2 listopada 2021, w kategorii: Literatura, Nauka

Kajko i Kokosz uchodzą (słusznie czy nie) za polską odpowiedź na Asteriksa i Obeliksa – ale przynajmniej pod jednym względem komiksy te różnią się diametralnie.

W „Asteriksie” już w ikonicznym wprowadzeniu poznajemy dokładny czas i miejsce akcji („Jest rok 50. przed naszą erą. Cała Galia została podbita przez Rzymian…”), a kiedy bohaterscy Galowie opuszczają swoją wioskę w Armoryce, bez problemu możemy wskazać na mapie orientacyjną trasę i cel ich podróży, ponieważ odwiedzają oni realnie istniejące miasta i inne charakterystyczne lokacje; w komiksie występują także realne postacie historyczne, jak Juliusz Cezar czy Kleopatra, a o wydarzeniach historycznych (np. bitwa pod Gergovią) często się wspomina.

W „Kajku i Kokoszu” natomiast wręcz przeciwnie: realia wskazują, że rzecz się dzieje na ziemiach polskich, z grubsza w X wieku n.e. – ale konkretniejszych informacji ze świecą szukać. Nawet jeśli woje Mirmiła wyruszają w jakąś podróż, to odwiedzane przez nich miejsca są albo fikcyjne (typu kraina borostworów), albo nienazwane (np. stolica). Odniesień historycznych nie ma żadnych – bohaterowie nigdy nie wspominają o jakichkolwiek autentycznych wydarzeniach ani postaciach; wszystko równie dobrze mogłoby się dziać w jakimś neverlandzie.

Może jednak dałoby się ustalić coś bliżej?


Książki nominowane do nagrody ArtRage 2021

Dodane: 23 czerwca 2021, w kategorii: Literatura

Po rocznej przerwie spowodowanej pandemią bliżej nieokreślonymi zawirowaniami, nagroda literacka ArtRage wróciła do gry, w związku z czym ja również mogę wrócić do raczkującej tradycji recenzowania nominowanych książek w kolejności od subiektywnie najgorszej do równie subiektywnie najlepszej.

Kolejność należy oczywiście traktować z przymrużeniem oka, zwłaszcza że w tej edycji poziom był (z jednym wyjątkiem) naprawdę wyrównany i przez chwilę zastanawiałem się nawet, czy w ogóle nie zrezygnować z układania rankingu. Postanowiłem jednak trzymać się tradycji, nawet jeśli tylko dwuletniej.

Po kolei zatem:


Trzynaście lat bloga

Dodane: 29 maja 2021, w kategorii: Prywata

Kolejna rocznica blogowania nadeszła i tradycyjnie już odnotowuję schyłek: 12 wpisów i 65 komentarzy to liczby najniższe w historii, natomiast średnia 5.41 komciów na wpis oznacza poprawę w porównaniu z zeszłym rokiem, ale nic ponadto.

W czternastym roku też nie obiecuję nic ponadto, choć (również tradycyjnie) mam nadzieję kiedyś w końcu się odbić. Jedna notka na miesiąc to już całkiem nisko zawieszona poprzeczka…

Pod względem jakości staram się sobie tę poprzeczkę podnosić, ale czy coś z tego wychodzi? Nie mi oceniać, jednak z tego tuzina wpisów przynajmniej kilka mogę szczerze polecić:

A teraz (raz jeszcze tradycyjnie) czas na Wasze skargi, zażalenia i wolne wnioski. Jakieś na pewno macie, a od trzynastolatka można już przecież trochę wymagać.


Pedeefizacja

Dodane: 20 maja 2021, w kategorii: Prywata

Jeden z czytelników bloga poprosił mnie kiedyś o udostępnienie jego treści w PDF-ie – na co, jako człek uczynny, łatwo się zgodziłem, choć bez podawania terminu. Jak mówi stara mądrość ludowa, jeśli mężczyzna powiedział, że coś zrobi, to to zrobi i nie trzeba mu co pół roku przypominać – tak więc po zaledwie parunastu miesiącach wprowadziłem to w życie.

Treść bloga (wybrany rocznik lub wszystkie dotychczasowe w jednym pliku) możecie ściągnąć w rzeczonym formacie tutaj lub pod jednym z przycisków w prawym górnym rogu strony. Do wyboru format A4 lub A5, z komentarzami lub bez, więc każdy powinien znaleźć odpowiednią wersję dla siebie.

Lojalnie uprzedzam, że moja pisanina w pierwszych paru latach była słaba, a niejednokrotnie nawet żenująca (zwłaszcza o politycznych gównoburzach w komentarzach lepiej w ogóle zapomnieć), zatem sięgania dawniej niż do, powiedzmy, 2012-13, raczej nie polecam – no ale co kto lubi…

(Za ewentualne usterki techniczne z góry przepraszam.)


Paradoks więźnia

Dodane: 15 kwietnia 2021, w kategorii: Nauka

W czasie pandemii wszyscy jesteśmy po trosze więźniami (z wyjątkiem takich jak ja introwertyków, dla których siedzenie w domu jest naturalnym sposobem na życie), więc trudno o lepszą okazję, żeby napisać coś o tytułowym paradoksie, zwanym także dylematem.


Przegrane w 2020

Dodane: 21 stycznia 2021, w kategorii: Varia

Rok 2020 upłynął mi owocnie nie tylko książkowo, ale i gierkowo, zatem czas na kolejne podsumowanie. Kolejność tradycyjnie chronologiczna.


Into the Breach


Przeczytane w 2020

Dodane: 13 stycznia 2021, w kategorii: Literatura

Rok 2020, pomimo wszystkich zawirowań, pozostał bez większego wpływu na moje statystyki czytelnicze: 56 książek (36 na czytniku) i 29 komiksów to mniej więcej tyle co w paru poprzednich latach. Jakość natomiast poszła wyraźnie w górę – o ile rok temu miałem lekki niedostatek tytułów godnych polecenia, o tyle tym razem jest ich aż nadto. Oby tak dalej!

Kolejność tradycyjnie chronologiczna:


Paper Girls

Tytułowe paper girls to rozwozicielki gazet – zawód dziś już prawdopodobnie wymarły, ale w latach 80-tych jeszcze popularny. Pewnej nocy (bo gazety rozwoziło się przed wschodem słońca) bohaterki natykają się na paru dziwnych gości i niechcący wdeptują w grubą awanturę. Zawiązanie akcji dość sztampowe, ale ciąg dalszy już nie – awantura wiąże się z podróżami w czasie, więc dziewczyny skaczą między epokami, spotykają same siebie w przyszłości, a fabuła stopniowo tworzy coraz większy supeł. Nie są to wprawdzie komplikacje na poziomie Dark, ale za to mamy dużo szybsze tempo akcji i więcej twistów fabularnych, więc nudzić się i tak nie można. Lekko mnie rozczarowało tylko zakończenie, oczekiwałem czegoś bardziej epickiego – ale i tak całość pozostaje wybitna.


« Starsze wpisy