W dzisiejszym odcinku:
- Wiek żelaza (J. M. Coetzee)
- Inna Ziemia (Philip K. Dick)
- Lucyfer 5-6
- Al-Kaida i korzenie nowoczesności (John Gray)
- Lituma w Andach (Mario Vargas Llosa)
- Kroniki birmańskie (Guy Delisle)
- Myślenie konstytucyjne (Wojciech Sadurski)
- Blaze (Stephen King)
- spis treści;-)
Wiek żelaza (J. M. Coetzee)
To już trzecia z rzędu (według mojej kolejności czytania) powieść JMC, w której narratorem jest samotna kobieta z problemami osobistymi. Co więcej, tworzą one pewien logiczny ciąg: w „Foe” bohaterka była młoda, „W sercu kraju” opisywało życie od młodości do starości, a „Wiek żelaza” przedstawia starość i oczekiwanie na śmierć. Jeśli jeszcze dodać, że tak w „Foe”, jak i w „Wieku żelaza” ważną rolę odgrywa nieobecna (a może nawet nieistniejąca) córka bohaterki, to aż się prosi o zbiorczą interpretację tej nieformalnej trylogii.
Tyle tylko, że moja kolejność czytania ma się nijak do kolejności powstania ww. książek – „W sercu kraju” było wcześniej niż „Foe”, a całą trójkę rozdzielają inne tytuły – cała interpretacja zatem się wali już na wstępie. I na co mi było to sprawdzać? Może nawypisywałbym głupot, ale przynajmniej ładnie by mi się ułożyły w jedną całość, a i tak mało kto by się zorientował;-).
Bądźmy już jednak poważni, bo i powieść do humorystycznych zdecydowanie nie należy. Bohaterka – staruszka umierająca na raka – pisze długi list do córki, która kilkanaście lat temu wyemigrowała do Ameryki. O ile w ogóle istniała – z całego listu nie dowiadujemy się o niej praktycznie niczego, nie ma tu prawie żadnych wspomnień na jej temat, ani słowa o wzajemnych relacjach, nawet jej imienia. I ani słowa o jej ojcu, co także zastanawia. Czy można zatem wierzyć autorce listu? Cóż, ona sama deklaruje: „Ten list nie jest obnażaniem własnej duszy. Odsłania pewne prawdy, ale nie są to prawdy mojego serca”.
A jakie prawdy odsłania? Przede wszystkim gorzkie i niepopularne – o starości, upadku dawnego świata, powszechnej obojętności wobec cudzego cierpienia… Nie są to jednak łzawe wynurzenia, lecz raczej zjadliwa krytyka – bohaterka do końca stara się nie poddawać rozpaczy, mimo otaczających ją nieszczęść i postępującego rozpadu wszystkiego co znała, mimo osamotnienia i rosnącego poczucia bezradności wciąż walczy, by odejść z godnością. Cóż – u kresu życia tylko to jej pozostało.
Tytułem podsumowania: nie jest to może arcydzieło (jak już kiedyś wspominałem, powieści JMC zawsze zostawiają u mnie jakiś niedosyt, podobnie i tym razem czegoś mi zabrakło do pełnej satysfakcji), można by się do tego i owego przyczepić, ale mniejsza o szczegóły – równie frapującej i dającej do myślenia książki dawno nie czytałem.
Ocena: 5-
Zobacz także: Foe, W sercu kraju




(Znak)
(Agora)
(Prószyński i S-ka)
(Prószyński i S-ka)
(Agora)
(Mucha Comics)